AktualnościTurniejeCennikGaleriaDojazdKontakt
tel. 89 533 02 15
Skanda

Aktualności

Piotr Łaguna mistrzem Ruletki

I oto turniejowy sezon 2014 na Skandzie dobiegł końca. Ostatnim akcentem była tradycyjna Rosyjska Ruletka, nieoficjalne mistrzostwa w grze na tie-breaki, tym razem objęta sponsorską opieką hurtowni MADA. Zgłosiło się jeszcze więcej tenisistów niż rok temu, bo 21 - pełne oczko! W tej sytuacji konieczne było podzielenie chętnych na dwie grupy, a i tak pojedynków do zagrania nie zabrakło dla nikogo.

Niepokonany pozostał Piotr Łaguna, który w całym turnieju stracił zaledwie dwa tie-breaki, oba w półfinale z Robertem Laskowskim. Co ciekawe, ten półfinał okazał się ...ostatnim rozegranym meczem turnieju, bo pozostali zawodnicy czołówki byli tak wyczerpani, że posypały się walkowery - Darek Kardaś oddał mecze Szymonowi Borowskiemu (półfinał) i Robertowi Laskowskiemu (o trzecie miejsce), a pan Szymon nie miał możliwości przystąpienia do pojedynku finałowego. Wcześniej wszyscy ci gracze musieli wywalczyć awans z grup eliminacyjnych, gdzie obserwowano wiele porywających meczy. Nic dziwnego, bo na korcie błyszczeli m.in. Tomek Trembicki, Janusz Bil, Stanisław Woźniak, Leszek Żbikowski, Tomek Chaciński, Monika Erzepki, Paweł Dąbrowski, Stanisław Kulesza..., słowem, prawdziwa plejada tenisowych gwiazd, a i tak najjaśniejszej zabrakło!

Piotr nie ograniczył się do zwycięstwa turniejowego, sięgnął bowiem także po dodatkowe trofea - zaserwował najwiecej - siedemnaście - asów (Najlepszy snajper), a także stracił najmniej pojedynczych punktów (Wielki Mur Chiński). Kilka zdjęć nie odda w pełni atmosfery turnieju, ale warto je zobaczyć, choćby dla historycznego wydarzenia z panem Tomaszem Chacińskim i jego rakietą w roli głównej.

A Skanda oczywiście zaprasza dalej do korzystania z kortów - póki złota polska jesień trwa!

Dodano: 14 października 2014

Drugie mistrzostwa Olsztyna w grze mieszanej dla Moniki i Szymona

Pan Szymon Borowski nie zwalnia tempa! W ciągu tygodnia sięgnął po kolejne zwycięstwo turniejowe, tym razem w grze mieszanej, a partnerowała mu Monika Erzepki. W emocjonującym finale drugich mikstowych mistrzostw Olsztyna Monika i Szymon pokonali 6:3, 6:3 broniących tytułu Sandrę Boraczyńską i Marka Jędrzejczyka. Trzecie miejsce zajęli Zuzanna i Stanisław Woźniakowie, po wygranej nad innym rodzinnym duetem - Arletą i Arkadiuszem Tuzikami.

O tytuł walczyło łącznie dziewięć par, fascynujących spotkań zatem nie brakowało. Przykładowo późniejsi mistrzowie w pierwszej rundzie zmierzyli się z Sylwią Sajewicz i Robertem Laskowskim i był to mecz rzadkiej urody. Zresztą Sylwia i Robert po tej minimalnej porażce nie zrazili się i pewnie wygrali turniej pocieszenia (w finale z Lidką i Tomkiem Trembickimi). Szczególnie podobać się musiała gra Sandry i Marka, którzy w drodze do finału rozegrali aż trzy znakomite mecze, pokonując m.in. Paulinę Wojtulanis i Bogdana Białka.

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z turnieju.

Mistrzostwa w grze mieszanej były przedostatnim akcentem turniejowym długiego sezonu 2014 na Skandzie. W sobotę 11 października o godzinie 10 początek ostatniego turnieju - tradycyjnej Rosyjskiej Ruletki, która wyłoni mistrza tie-breaka. Tenisiści walczyć będą o puchary i upominki ufundowane przez hurtownię "Mada", a dodatkową atrakcją będą specjalne klasyfikacje - snajperska dla autora największej liczby asów i obronna dla gracza, który straci najmniej punktów w turnieju.

Dodano: 9 października 2014

Masters deblistów: Szymon Borowski mistrzem gry podwójnej

Dziewiąty turniej deblowego Grand Prix - o nagrody Prezesa MPEC i adrenaline.pl - miał specjalny charakter, był to bowiem Masters, rozegrany w tym roku w formule wyróżniającej najwierniejszych uczestników rywalizacji w grze podwójnej. Wyrównany układ w rankingu deblowym sprawił, że turniej ten przyniósł zarazem rozstrzygnięcie końcowej kolejności cyklu Grand Prix, do ostatniej bowiem chwili walczyli o miano mistrza Szymon Borowski i Robert Laskowski.

Z rywalizacji tej zwycięsko wyszedł Szymon, który w parze z Przemkiem Zielińskim odniósł piątą wygraną turniejową w 2014. W decydującym meczu Szymon i Przemek pokonali 6:3, 6:4 Roberta Laskowskiego i Rafała Urbana. Wiele emocji przyniósł mecz Roberta i Rafała z panami Tomaszem Chacińskim i Markiem Jędrzejczykiem, bo to właśnie minimalna wygrana tych pierwszych (5:7, 7:6, 10:2) zadecydowała o prawie do słynnych pucharów turnieju - kociołków MPEC. Trzeba jeszcze podkreślić kolejny udany występ Grzegorza Senderowskiego i Lecha Jurczyka, którzy uplasowali się tuż za podium, potwierdzając przynależność do skandowskiej czołówki.

Dodatkową atrakcją tego dnia na Skandzie był pokazowy turniej towarzyski dla pozostałych chętnych deblistów. Nie do pokonania byli w sobotę Wiesław - nie, nie, nie ten! - Soluch i Ryszard Jabłoński, którzy wyprzedzili Tomka Trembickiego i Piotra Łagunę, Przemka Sobiecha i tajemniczego pana X oraz Andrzeja Łaszuka i Mariusza Stefanowicza.

Nieco atmosfery turniejowej oddaje nasza galeria.

Po rozegraniu dziewięciu turniejów Grand Prix w grze podwójnej klasyfikacja końcowa przedstawia się następująco: 1. Szymon Borowski (356 pkt.), 2. Robert Laskowski (308), 3. Przemysław Zieliński (232), 4. Wiesław Jaśkiewicz (212), 5. Rafał Urban (173), 6. Przemysław Centkowski (164), 7. Tomasz Chaciński (160), 8. Witas Daszczuk (136), 9. Marek Jędrzejczyk (116), 10. Piotr Łaguna (88).

Deblowy Masters to jeszcze nie koniec sezonu! Już w sobotę 4 października - uwaga, o godzinie 10! - Olsztyn Masters Mikst, czyli drugie mistrzostwa Olsztyna w grze mieszanej. Zapraszamy!

Dodano: 29 września 2014

Treeneo.com Masters 2014 dla Witasa Daszczuka

Zmagania singlowe na Skandzie dobiegły już niemal końca w tym sezonie, bo miłośnikom gry pojedynczej została już tylko tie-breakowa Rosyjska Ruletka (niezależnie od Mastersa deblowego oraz mistrzostw w grze mieszanej). Tymczasem cykl Grand Prix singliści podsumowali turniejem Treeneo.com Masters, na który stawiła się cała najlepsza ósemka.

W pierwszej fazie turnieju rywalizacja toczyła się w rozlosowanych grupach. Już mecze otwarcia przypomniały, że grają tenisiści, a nie rankingi, i tak "siódemka" Witas Daszczuk wygrał z "dwójką" Tomkiem Trembickim, a numer 8 Michał Smoczyński pokonał najwyżej rozstawionego Przemka Zielińskiego. Jak się potem okazało, Witas i Michał w grupach nie ponieśli porażek i awansowali pewnie z pierwszych miejsc. W tle natomiast trwała walka o "wszystko", czyli w tym przypadku drugie miejsce, także premiowane udziałem w półfinałach. Dzielny Krzysztof Kawczyński był o krok od pokonania pana Tomasza Chacińskiego, a potem nie wykorzystał prowadzenia 5:1 w drugim secie z Tomkiem Trembickim. Ostatecznie to właśnie dwaj Tomkowie walczyli o wyjście z grupy i po raz drugi w tym sezonie bardziej doświadczony pan Chaciński bliski był niespodziewanego zwycięstwa - miał nawet piłkę meczową! - na koniec jednak nie sprostał tegorocznemu wicemistrzowi Grand Prix. W zgodnej opinii obserwatorów, a byli wśród nich m.in. Witek Mocarski i Mirosław Badura, najładniejszy mecz tej grupy stoczyli Tomek Chaciński i Witas Daszczuk (nieznaczna wygrana Witasa). W drugiej grupie również emocjonujących meczy nie brakowało, dość powiedzieć, że trzy minimalne, pechowe porażki przesądziły o wyeliminowaniu już na tym etapie samego Andrzeja Cegiełki z Bartoszyc. Bezpośredni mecz o drugie miejsce w grupie i awans stoczyli Przemek Zieliński i Szymon Borowski; wygrał ten pierwszy, biorąc rewanż za dwie wcześniejsze porażki z tego sezonu.

W półfinałach zmierzyli się Michał Smoczyński z Tomkiem Trembickim oraz Witas Daszczuk z Przemkiem Zielińskim. Oba mecze w dwóch setach rozstrzygnęli na swoja korzyść zwycięzcy grup Michał i Witas, ale i w półfinałach walki nie brakowało, np. Tomkowi brakowało do wyrównania 1:1 w setach raptem pięciu piłek. Prawdziwe emocje przyniósł jednak finał. Doskonale grający Michał, imponujący zwłaszcza serwisem i strzałami z bekhendu, szybko przejął inicjatywę i po jednym przełamaniu w końcówce wygrał pierwszą partię. W drugiej także osiągnął przewagę przełamania, ale Witas nie złożył broni i zdołał nie tylko wyrównać, ale i przechylić szalę na swoją korzyść. Trzeci set, chociaż wynik na to nie wskazuje, byl najbardziej wyrównany i obfitował w całe serie znakomitych zagrań, przynosząc triumf Witasowi Daszczukowi (4:6, 6:3, 6:0). Tym samym do historii przeszedł pierwszy od ośmiu lat Masters na Skandzie i zarazem pierwszy rozegrany pod opieką firmy Treeneo.com, która zapewniła piękne puchary (w tym ponad metrowy puchar przechodni dla zwycięzcy) i medale, a także poczęstunek.

Wspomnieć jeszcze trzeba o meczach o dalsze miejsca: Przemek Zieliński wygrał z Tomkiem Trembickim o trzecie miejsce, pan Tomasz Chaciński pokonał o piąte miejsce Szymona Borowskiego (wyjątkowo piękny pojedynek), wreszcie Krzysiek Kawczyński odparł ataki Andrzeja Cegiełki i zajął miejsce siódme. Kto tego wszystkiego nie widział, odrobinę atmosfery poczuć może oglądając galerię zdjęć.

W sobotę 27 września o godzinie 9 rozpocznie się na Skandzie turniej Masters w grze podwójnej o nagrody Prezesa zarządu MPEC i adrenaline.pl. Udział w turnieju zapewnili sobie ci gracze, którzy wystąpili we wcześniejszych turniejach deblowego Grand Prix przynajmniej trzy razy.

Dodano: 25 września 2014

Wygrane Witasa, Darka i Marka

Dwunasty turniej cyklu Grand Prix Skandy w grze pojedynczej - Mazurek Cup - miał trzech zwycięzców: Marka Grzeszczuka (kategoria powyżej 55 lat), Dariusza Kardasia (powyżej 45 lat) i Witasa Daszczuka (open). Turniej pocieszenia padł łupem fenomenalnego Marka Jędrzejczyka.

Kolejna wygrana Marka Grzeszczuka wśród 55-latków to potwierdzenie dobrej dyspozycji tego gracza w bieżącym sezonie, ale godny podkreślenia jest też występ Jacka Lemana, któy doszedł aż do finału, eliminując Andrzeja Lasotę (udany rewanż!) i samego Stanisława Kuleszę. Ciekawy był również pojedynek ćwierćfinałowy, w którym Witek Mocarski po ciężkim boju (kosztowało go to rundę dalej przedwczesne poddanie meczu z Markiem Grzeszczukiem) pokonał Grzegorza Senderowskiego. Ostatecznie dzielny reprezentant Szczytna stanął na najniższym stopniu podium.

Walka w kategorii powyżej 45 lat przyniosła wygraną Dariusza Kardasia, który do końca, ale pechowo, rywalizował o udział w Masters. Jak trudna była to wygrana, niech świadczy pierwszy set finału, który Darek wyrwał panu Tomaszowi Chacińskiemu w tie-breaku, chociaż ten ostatni początkowo wyszedł na prowadzenie 5:0! Trzecie miejsce zajął fundator nagród i pucharów, Krzysiek Kawczyński. Mniej szczęścia mieli tym razem najwyżej rozstawiony w kategorii Andrzej Cegiełka oraz Darek Turek, obaj wyeliminowani przez późniejszego triumfatora Kardasia. Również Edward Studziński z Wielbarka i Jarosław Krymski tym razem musieli się zadowolić ćwierćfinałem.

W open po raz kolejny zgłosiło się najwięcej uczestników. Przemek Zieliński, który zapewnił sobie wygraną w cyklu Grand Prix, przegrał ze skutecznym ostatnio Piotrem Łaguną. Z kolei Witas Daszczuk, grający na Skandzie po raz pierwszy od kilkunastu tygodni, też nie miał łatwej drogi, bo stanęli mu na niej najpierw Szymon Borowski, a potem Piotr Kowalski! W półfinale Witas poradził sobie z Piotrem Łaguną i mógł śledzić dół drabinki, gdzie działo się naprawdę wiele. Dość powiedzieć, że pan Marek Jędrzejczyk stoczył piękny, obfitujący w tenis na poziomie światowym, pojedynek z Jakubem Borowskim, ale wygrać nie zdołał. Tomek Trembicki po raz enty w sezonie pokonał Pawła Dąbrowskiego, zamykając temu ostatniemu drogę do miejsca w Masters, przynajmniej w 2014. Od zwycięstwa do zwycięstwa kroczył tymczasem Marcin Rapacki, pokonując kolejno Andrzeja Łaszuka, Jakuba Borowskiego i wreszcie w półfinale Tomka Trembickiego. Jemu przypadło zatem walczyć w finale z Witasem i był to kolejny ładny mecz. W obu setach od pierwszych piłek Marcin rzucał się na przeciwnika i uzyskiwał przewagę przełamania, końcówki jednak należały do bardziej doświadczonego Witasa.

Turniej pocieszenia wygrał, jak wspomniano, Marek Jędrzejczyk. Było na co popatrzeć!

Turniej wyłonił ósemkę tenisistów, uprawnionych do gry w finałowym turnieju Treeneo.com Masters (początek w sobotę 20 września o godzinie 9). Są to: Przemysław Zieliński, Tomasz Trembicki, Tomasz Chaciński, Andrzej Cegiełka, Krzysztof Kawczyński, Szymon Borowski, Witas Daszczuk i Michał Smoczyński. Za faworyta uchodzi Andrzej Cegiełka, któremu gratulujemy triumfu w inauguracyjnym turnieju tenisowym w Galinach!

Dodano: 16 września 2014. Aktualizacja: 19 września 2014

Marcin Rapacki i Robert Laskowski z Pucharem Wiesława i Przemka

Na Skandzie walka o rankingowe punkty trwa cały sezon, ale tym razem debliści mieli gratkę arcywyjątkową, bo rywalizowali w VIII Grand Prix o puchary ufundowane przez, można śmiało powiedzieć, swoich idoli - Wiesława i Przemka. Ten niebywały rarytas ściągnął na Skandę aż dziewięć par, z których każda mogła liczyć na wygraną. Ostatecznie puchary wznieśli triumfalnie Robert Laskowski i Marcin Rapacki, których finał przeciwko Tomkowi Trembickiemu i Piotrowi Łagunie (6:7, 6:1, 10:7) mógł zadowolić najwybredniejszych koneserów tenisa (a takich przecież na Skandzie nie brak). W ogóle w turnieju wiele rostrzygnięć przyniosły supertie-breaki, np. bardzo ciekawe spotkanie pierwszej rundy Szymona Borowskiego i Przemka Zielińskiemu przeciwko Tomkowi Chacińskiemu i Andrzejowi Cegiełce, w którym ta druga para prowadziła już 6:1, 3:0, by jednak mecz przegrać i tym samym otworzyć rywalom drogę do trzeciego miejsca w turnieju. Również późniejsi finaliści w pierwszych spotkaniach próbowali swoich sił w dodatkowych setach - Piotr i Tomek z Mariuszem Stefanowiczem i Krzysztofem Braneckim, a Robert i Marcin z legendarnymi braćmi Urban.

Emocje towarzyszyły też turniejowi pocieszenia, gdzie nagrody były równie atrakcyjne. Tym razem panowie Tomasz Chaciński i Andrzej Cegiełka wykazali się konsekwencją do końca i to im przypadła pierwsza lokata, na drugim miejscu uplasowali się Robert i Rafał Urbanowie, a na trzecim - Grzegorz Senderowski i Lech Jurczyk. Symbolicznie kilka piłek odbił w imieniu pana Leszka sam Mirosław Badura! Tuż za podium byli Mariusz Stefanowicz i Krzysztof Branecki oraz Michał Chabko i Piotr Kowalski.

Niech kilka zdjęć z turnieju pozwoli poczuć tę niepowtarzalną atmosferę sportowego święta. Jeżeli komuś w relacji brakuje jednego nazwiska, to nie jest to przypadek, a wrodzona skromność naszego bohatera.

Wygrana Roberta Laskowskiego dodała rumieńców rywalizacji o pierwsze miejsce w deblowym Grand Prix. Robert traci zaledwie 40 punktów do liderujacego Szymona Borowskiego i w ostatnim turnieju - Masters - wszystko jeszcze może się zdarzyć. Przypominamy, że do udziału w turnieju Masters uprawnieni są ci zawodnicy, którzy wystąpili w przynajmniej trzech dotychczasowych imprezach deblowego cyklu Grand Prix.

Tymczasem w sobotę 13 września o godzinie 9 - gratka dla singlistów! Dwunasty turniej Grand Prix Skandy w grze pojedynczej wspiera firma Solareks, zapewniając możliwość gry w kategoriach open, powyżej 45 lat i powyżej 55 lat.

Dodano: 8 września 2014

Wygrana Piotra Łaguny, Puchar Treeneo.com dla Michała Smoczyńskiego

Trzeci turniej o Puchar Treeneo.com padł łupem Piotra Łaguny, który pokonując w finale Bartka Kowalewskiego (1:6, 6:2, 11:9) sięgnął po drugie z rzędu zwycięstwo w skandowskim cyklu Grand Prix. Trzecim miejscem podzielili się Szymon Borowski i Krzysztof Gryszczuk, a w turnieju pocieszenia najlepszy był Adrian Nakielski przed Mariuszem Stefanowiczem. W klasyfikacji Puchary Treeneo.com triumfował Michał Smoczyński przed Piotrem Łaguną i Witasem Daszczukiem. Na początek zapraszamy do turniejowej galerii.

Już w pierwszej rundzie doszło do kilku ciekawych konfrontacji. Wicelider Grand Prix Andrzej Cegiełka uległ w trzech setach Robertowi Laskowskiemu, który z kolei przegrał z Piotrem Łaguną. Wspaniały bój z Marcinem Rapackim rozstrzygnął na swoją korzyść Tomasz Chaciński, ale rundę dalej przegrał z młodym Krzysztofem Gryszczukiem. Ten z kolei w ćwierćfinale zrewanżował się Przemysławowi Zielińskiemu za przegraną swojego ojca i dopiero w półfinale zatrzymany został przez późniejszego zwycięzcę. Z kolei Bartek Kowalewski w drodze do finału zmierzyć się musiał po kolei z czterema zawodnikami pierwszej dziesiątki Grand Prix - Darkiem Kardasiem, Stanisławem Kuleszą, Tomkiem Trembickim i Szymonem Borowskim i trudno się dziwić, że zabrakło mu sił na dwie ostatnie piłki turnieju, bo tak niewielka różnica decydowała o końcowym rozstrzygnięciu. Na podkreślenie zasługuje też kolejne w sezonie trzysetowe zwycięstwo Pawła Dąbrowskiego, który dotarł do ćwierćfinału kosztem Krzysztofa Braneckiego, ale musiał uznać wyższość Szymona Borowskiego.

A już w sobotę 6 września o godzinie 9 turniej deblowy, który śmiało należy nazwać największą atrakcją sezonu! Nagrody, puchary, poczęstunek... po prostu róg obfitości, bo na imprezę - VIII Grand Prix Skandy w grze podwójnej o nagrody Wiesława i Przemka - zaprasza sam Wiesław Jaśkiewicz!

Dodano: 2 września 2014. Aktualizacja: 4 września 2014 i 8 września 2014

Trzech zwycięzców w turnieju G.D. Trade

Dziesiąty turniej Grand Prix Skandy w grze pojedynczej miał za sponsora firmę G.D. Trade z branży chemiczno-samochodowej, a ufundowane upominki trafiły - z rąk przedstawiciela firmy Bogusława Liśkiewicza (wyjątkowo tym razem bez rakiety tenisowej) - do zawodników walczących w trzech kategoriach wiekowych - open, powyżej 45 lat i powyżej 55 lat. W tej ostatniej zwycięstwo odniósł Marek Grzeszczuk, który pokonał w finale Krzysztofa Kawczyńskiego 6:4, 6:2. Trzecie miejsce przypadło wracającemu do wysokiej formy Andrzejowi Lasocie. Niespodziewanej porażki doznał we wczesnej fazie turnieju rozstawiony z "dwójką" Stanisław Kulesza.

Do wyjątkowo mocnej w tym turnieju grupy 45-latków dołączył nieco starszy Witold Mocarski - nieco starszy, bo świętujący w sobotę 63. urodziny (wszystkiego najlepszego!), co uczczono symbolicznym szampanem. Witek potwierdził doskonałą dyspozycję, bo zmieścił się na podium, wyprzedzony jedynie przez mistrza Tomasza Chacińskiego i wicemistrza Andrzeja Cegiełkę. Co dwaj odwieczni rywale stoczyli między sobą zacięty pojedynek o pierwsze miejsce, wygrany ostatecznie przez pana Tomasza 6:3, 6:3.

Finału w kategorii open nie rozegrano - zwycięstwo przypadło Piotrowi Łagunie walkowerem po wycofaniu się Bartosza Paderewskiego. Trzecie miejsce zajął mistrz tie-breaków Paweł Dąbrowski. Szczególne warte podkreślenia jest jego ćwierćfinałowe zwycięstwo nad Piotrem Kowalskim ze stanu 2:6, 0:4. Na półfinale występ zakończył Michał Smoczyński, który uległ po interesującym pojedynku Piotrowi Łagunie. W ćwierćfinałach zameldowali się ponadto Tomasz Trembicki, niemal prosto z samolotu, oraz Dariusz Kuczyński, który pokonał - kogóż by innego? - Artura Zientka.

Turniej pocieszenia wygrał Przemysław Zieliński, po dramatycznym finale z Arturem Zientkiem (9:2). Trzeci był Piotr Gryszczuk, czwarty - Mariusz Stefanowicz. Udanie, bo dopiero na 1/4 finału, turniej pocieszenia zakończyli Jacek Leman, Tomasz Rapińczuk i Grzegorz Senderowski.

Zapraszamy do galerii turniejowych zdjęć.

Przemysław Zieliński zachował pozycję lidera Grand Prix Skandy w grze pojedynczej, ale po piętach depcze mu Andrzej Cegiełka. Na czwarte miejsce awansował pan Tomasz Chaciński. W drugiej dziesiątce swoje pozycje znacząco poprawili Paweł Dąbrowski (11. miejsce) i Marek Grzeszczuk (16. miejsce), w zasięgu których wciąż pozostaje czołowa ósemka na koniec rozgrywek cyklu Grand Prix.

Uprzedzając nerwowe telefony i e-maile fanów z żalem informujemy, że Wiesław Jaśkiewicz nie startował. Pozostaje jednak murowanym faworytem najbliższej imprezy, czyli jedenastego turnieju Grand Prix Skandy w grze pojedynczej i zarazem trzeciego turnieju o Puchar Treeneo.com. Poczatek turnieju w sobotę 30 sierpnia o godzinie 9.

Dodano: 24 sierpnia 2014

Deblowe Grand Prix dla Szymona Borowskiego i Przemka Zielińskiego

Trwa dobra passa Szymona Borowskiego na kortach Skandy! Tym razem triumfował on w grze podwójnej w siódmym turnieju Grand Prix Skandy o nagrody Prezesa MPEC, mając za partnera Przemka Zielińskiego. To już czwarty triumf Szymona w tegorocznych rozgrywkach deblowych.

W finale Szymon i Przemek pokonali Wiesława Jaśkiewicza i Bartosza Paderewskiego 6:3, 6:3. O grze Wiesława można pisać w samych superlatywach, ale się pisać nie będzie. Trzecim miejscem podzieliły się pary, których tenisowa droga jest jak na razie odmienna: doświadczeni i zgrani Paweł Dowgwiłłowicz i Robert Laskowski oraz występujący razem po raz pierwszy Zbigniew Gregorkiewicz i Mariusz Stefanowicz. Wiele emocji towarzyszyło rozgrywkom turnieju pocieszenia, w ktorym ostatecznie triumfowali - drugi raz z rzędu - Michał Chabko i Piotr Kowalski, wyprzedzając minimalnie Adama Słomkę i Igora Mironowicza oraz Grzegorza Senderowskiego i Lecha Jurczyka. Spotkanie par Słomka/Mironowicz - Jurczyk/Senderowski śmiało zasługuje na miano meczu turnieju, głównie z uwagi na dramaturgię - ci pierwsi prowadzili już 8:1, by wygrać dopiero 9:7!

Szymon Borowski umocnił się na pozycji lidera Grand Prix w grze podwójnej, powiększając przewagę nad Robertem Laskowskim. Na trzecie miejsce awansował Wiesław Jaśkiewicz, wciąż nie tracąc szansy na triumf w końcowej klasyfikacji.

W sobotę 23 sierpnia o godzinie 9 rozpocznie się dziesiąty turniej Grand Prix Skandy w grze pojedynczej o nagrody firmy G.D. Trade. Tenisiści będą walczyć w trzech kategoriach wiekowych: open, powyżej 45 lat i powyżej 55 lat. W tej ostatniej do faworytów zaliczyć należy, obok oczywiście Wiesława Jaśkiewicza (byłby faworytem także w młodszych grupach), multimedalistę mistrzostw Polski Ryszarda Jabłońskiego. Gratulacje!

Dodano: 17 sierpnia 2014. Aktualizacja: 23 sierpnia 2014

Szymon mistrzem trzysetówek w turnieju Bartka Stempnia

Dziewiąty turniej cyklu Grand Prix Skandy w grze pojedynczej miał za sponsora znaną firme Auto-Serwis Stempień, nic więc dziwnego, że zainteresowanie udziałem wyrażało wielu graczy. Najmocniejszym z pretendentów okazał się Szymon Borowski, którego droga do tytułu od samego początku może imponować: zaczął od samego Bartka Stempnia, który mimo dwuletniej przerwy w turniejowych startach nic nie stracił z dawnych umiejętności, potem pokonał groźnego Piotra Kowalskiego, a następnie - mecz za meczem - rozegrał trzy długie i wyczerpujace trzysetówki, pokonując kolejno Tomasza Chacińskiego (!!!), Roberta Laskowskiego i w finale Przemka Zielińskiego (7:5, 2:6, 6:4). Dzięki tej świetnej dyspozycji Szymon wzniósł okazały puchar, zapowiadając niebawem kolejne zwycięstwa.

Wicelider rozstawienia Tomek Trembicki niespodziewanie odpadł już w pierwszym meczu, pokonany przez wracajacego do wysokiej formy Roberta Laskowskiego, ale straty powetował sobie w pocieszeniu, w finale którego wygrał z Andrzejem Lasotą 9:4. Andrzej Cegiełka po ciężkim meczu pokonał Stanisława Kuleszę, ale w w ćwierćfinale nie dał rady Marcinowi Rapackiemu, chytrze unikając kolejnego supertie-breaka ucieczką w krecz. W doskonałym stylu Tomasz Chaciński pokonał z kolei Andrzeja Łaszuka, by odpaść z Szymonem. Do ćwierćfinału dotarł także Grzegorz Senderowski, który wyeliminował Marcina Żbikowskiego. Najwyżej rozstawiony Przemek Zieliński wygrał najpierw z Bartoszem Paderewskim, potem po wyrównanym spotkaniu uporał się ze wspomnianym Grzegorzem, wygrał też w półfinale z Marcinem Rapackim (krecz w drugiej partii) i dopiero w finale nie miał szans z Szymonem. Warto odnotować powrót po kilkutygodniowej przerwie Pawła Dowgwiłłowicza, który zaimponował wygraną nad Tomkiem Trembickim juniorem, ale ostatecznie w 1/8 finału nie sprostał Marcinowi Rapackiemu.

Na wstępie wspomniano o dużym zainteresowaniu turniejem, które objęło również grupę zawodników zarejestrowanych w krajowej federacji. Niestety, regulamin cyklu Grand Prix Skandy ogranicza udział w tych turniejach wyłącznie do amatorów, o czym przypominamy także na przyszłość. Zawodnicy nie wyrazili zainteresowania propozycją rozegrania niezależnego miniturnieju dla nich, ale Skanda pozostaje otwarta na wszelkie propozycje współpracy ze strony klubów dotyczące zorganizowania wspólnego turnieju czy turniejów o charakterze open.

W klasyfikacji Grand Prix Skandy zaszły kolejne zmiany. Przemek Zieliński pozostaje liderem, ale na drugie miejsce wysunął się Andrzej Cegiełka, a na piąte awansował Szymon Borowski. W drugiej dziesiątce znacznie poprawili swoje notowania Robert Laskowski, Marcin Rapacki i Grzegorz Senderowski. Nieobecni tym razem byli klasyfikowani obecnie jako 15. rakieta Skandy Wiesław Jaśkiewicz oraz 20. rakieta - Artur Zientek, ale i oni mają jeszcze realne szanse nawet na drugie miejsce w Grand Prix 2014.

W sobotę 16 sierpnia, w środku kolejnego długiego weekendu, Skanda zaprasza na VII turniej Grand Prix w grze podwójnej o nagrody Prezesa MPEC. Początek turnieju o godzinie 9.

Dodano: 12 sierpnia 2014

Nowe galerie

Zapraszamy do obejrzenia nowych galerii zdjęć, m.in. z turnieju jubileuszowego 30-lecia Skandy, turnieju o nagrody Szymona, turnieju deblowego o nagrody firmy Ekspert Joanna Urban. Miłego wspominania!

Dodano: 6 sierpnia 2014

The Sparrow Renovation Ltd. Tennis Trophy - wygrane Michała, Edwarda i Krzysztofa

Upał, upał, upał - zgoła nielondyńska pogoda towarzyszyła zmaganiom tenisistów w walce o punkty VIII Grand Prix Skandy o nagrody i trofea ufundowane przez znaną międzynarodową firmę budowlaną The Sparrow Renovation Ltd. W kategorii 55-latków swój ubiegłotygodniowy sukces z kortów przy ulicy Jodłowej powtórzył Krzysztof Kawczyński, który w finale pokonał samego Stanisława Kuleszę 6:0, 6:2. Ważnym wydarzeniem turnieju był tegoroczny debiut Andrzeja Lasoty, który jednak nie mógł pochwalić się szczęśliwym losowaniem - już w I rundzie trafił na Wiesława Jaśkiewicza i uległ mu 2:6, 2:6. W półfinale Wiesław poddał pojedynek Krzyśkowi przy stanie 0:3, ale te trzy gemy naprawdę mogły się podobać. Drugi półfinał był dużo bardziej wyrównany, bo Stanisław Kulesza odprawił Grzegorza Senderowskiego dopiero po supertie-breaku. Ładnie, ale nieco mniej skutecznie zagrali tym razem Zbyszkowie - Gregorkiewicz i Wojciechowski.

W kategorii 45-latków był prawdziwy wysyp wyśmienitych nazwisk, co najpewniej skłoniło Andrzeja Cegiełkę i Michała Smoczyńskiego do szukania pewniejszych wygranych wśród modszych graczy. Renomy Janusza Bila, Edwarda Studzińskiego czy Leszka Żbikowskiego nie przestraszył się natomiast arcymistrz Marek Adamowski (również pierwszy turniejowy start w tym sezonie) i bliski był finału, uległ jednak Januszowi Bilowi nieznacznie 1:6, 3:6. Andrzej Pietrzak okazał się lepszy od doświadczonego Leszka Żbikowskiego i zajął ostatecznie trzecie miejsce, bo w półfinale pokonał go Edward Studziński (Wielbark). I to właśnie Edward Studziński, zawodnik o niezwykłej skuteczności na Skandzie (nigdy nie zszedł w turnieju poniżej półfinału), triumfował w kategorii, w finale pokonując wyżej rozstawionego Janusza Bila 6:4, 6:2.

Najliczniej obsadzona okazała się kategoria open, gdzie od pierwszej rundy nie brakowało ciekawych, wyrównanych spotkań. Artur Zientek, aklimatyzujący się po zagranicznych wojażach, uległ minimalnie nadziei trójmiejskiego tenisa Dariuszowi Kuczyńskiemu 0:6, 1:6. Marcin Rapacki mógłby powtórzyć znane z zeszłego roku pochwalne hasło o supertie-breakach, bo po raz kolejny loteryjna dogrywka faworyzowała jego rywala, tym razem Maksa Samojłowicza. Robert Laskowski pokonał Mariusza Radziszewskiego (Szczytno), a w wyjątkowo ciekawym pojedynku Michał Smoczyński zdołał o włos wygrać z Szymonem Borowskim. Los rozstawionych potoczył się różnie - Przemek Zieliński pokonał Pawła Dąbrowskiego, ale Tomek Trembicki nie był w stanie sprostać maestrii Andrzeja Cegiełki z Bartoszyc. W półfinałach Przemek wygrał z Robertem, a Michał z Andrzejem, finał rozstrzygnął zaś na swoja korzyść Michał 6:4, 6:1.

Turniej pocieszenia połączył wszystkie kategorie i tym razem górą było "open", bo w finale zmierzyli się Szymon Borowski i Tomek Trembicki. Wygrał ten pierwszy 6:2, 6:1, mecz był jednak niesamowicie wyrównany, a o końcowym wyniku przesądziło pechowe zerwanie naciągu w rakiecie Tomka. Trzecie miejsce w pocieszeniu zajęli wspólnie Mariusz Radziszewski i Leszek Żbikowski.

Najlepszych zawodników dekorowali małżonka sponsora pani Magda Wróbel wraz z synem Olivierem, a towarzyszył im pan Bogusław Liśkiewicz. Nieco zdjęć można zobaczyć w naszej galerii.

Turniej przyniósł znaczne zmiany w rankingu Grand Prix Skandy. Na czele umocnił się Przemysław Zieliński, ale tuż za niego wysunął się Michał Smoczyński. Na piąte miejsce wyszedł Andrzej Cegiełka, a na dziesiąte - Stanisław Kulesza. W czołówce drugiej dziesiątki zameldowali się Edward Studziński, Janusz Bil i Wiesław Jaśkiewicz. Zwłaszcza ten ostatni może już niebawem liczyć na kolejne punkty, jest bowiem faworytem rozpoczynajacego się w sobotę 9 sierpnia (godzina 9) IX turnieju Grand Prix Skandy w grze pojedynczej - o nagrody firmy Auto Serwis Stempień. Jak podaje nieoficjalnie portal społecznościowy, w turnieju ma zagrać sam Bartosz Stempień!

Dodano: 5 sierpnia 2014

Nagrody MPEC i adrenaline.pl dla pary Borowski-Centkowski

Najwyżej rozstawieni, a jednak raczej nieśmiało wskazywani jako faworyci, tym razem potwierdzili swoje notowania. Szósty turniej deblowego Grand Prix o nagrody Prezesa MPEC i nowego fundatora - adrenaline.pl wygrali Szymon Borowski i Przemek Centkowski, po finałowej wygranej nad Rafałem Urbanem i Robertem Laskowskim (6:4, 6:1). Trzecie miejsce zajęli Karol Lesiński i Paweł Tetych, którzy nieznacznie ulegli w półfinale Robertowi i Rafałowi, a w meczu o ostatni stopień podium odnieśli zgoła sensacyjne zwycięstwo nad Wiesławem Jaśkiewiczem i Arkadiuszem Tuzikiem.

Wiele już widziały korty Skandy i wiele napisano, nawet tylko na tej stronie, o grze Wiesława, ale i tym razem nie można przejść obojętnie wobec ufundowanego przez niego widowiska. Jak to nieraz w tenisowym życiu bywa, prawdziwe emocje przynoszą nie tylko finały, ale i wcześniejsze rundy. Tym razem zdecydowanie gejzerem emocji stał się półfinał, w którym Wiesław i Arek zmierzyli się z Szymonem i Przemkiem. Ileż zwrotów akcji, ileż niepowtarzalnych zagrań, i ileż tenisowej niesprawiedliwości, wynikającej z tej magicznej, choć okrutnej punktacji. Tenis to z pewnością jedna z niewielu dyscyplin, w której dominująca para może mecz przegrać, i to w stosunku 0:6, 0:6. Tak stało się tym razem, ale obserwatorzy byli zgodni w swoich wrażeniach, że srogi rewanż jest jedynie kwestią czasu.

Ciekawą grę zademonstrowali Piotr Kowalski i Michał Chabko, którzy triumfowali w turnieju pocieszenia. W decydującym meczu pokonali doświadczonych zawodników ze Skandy - Lecha Jurczyka i Grzegorza Senderowskiego. Ci ostatni odprawili łatwo parę Artur Bossowski i Adam Molenda, którzy musieli się zadowolić trzecim miejscem w pocieszeniu.

Liderem klasyfikacji deblowej pozostaje Szymon Borowski, ale jak cień podąża za nim Robert Laskowski. Na trzecie miejsce wysunął się Przemysław Centkowski, na czwarte - Wiesław Jaśkiewicz.

Tymczasem w sobotę 2 sierpnia o godzinie 9 na kort wracają specjaliści gry pojedynczej. Tym razem w trzech kategoriach wiekowych - open, powyżej 45 lat i powyżej 55 lat - wywalczyć będzie można nagrody i puchary cenionej angielskiej firmy budowlanej Sparrow Renovation Ltd. Zapraszamy!

Dodano: 28 lipca 2014

Triumf Darka Kardasia

Darek Kardaś znów zwycięski! Znany mistrz ponownie okazał się najlepszy, tym razem w turnieju o nagrody Szymona, w przekładanych meczach najpierw pokonując Tomka Trembickiego, a w finale łatwo Przemka Zielińskiego 3:6, 6:4, 7:6. Mimo porażki Przemek został niespodziewanie liderem Grand Prix Skandy.

Tymczasem formę szykują już debliści na kolejny turniej Grand Prix w grze podwójnej o nagrody Prezesa MPEC i adenaline.pl. Początek w sobotę 26 lipca o godzinie 9.

Dodano: 24 lipca 2014

Kolejne wsparcie dla deblistów

Już w sobotę 26 lipca szósta odsłona deblowego cyklu Grand Prix. Mamy dla uczestników dobrą wiadomość, bo grono fundatorów upominków zasiliła znana sieć odzieży sportowej - adrenaline.pl. Zapraszamy do rywalizacji i sięgania po nagrody!

Dodano: 21 lipca 2014

Trwa turniej Szymona

Tym razem nie deszcz, ale raczej upały spowodowały drobne opóźnienie fazy finałowej kolejnego turnieju Grand Prix Skandy w grze pojedynczej. Magia imienia Szymona zachęciła do rywalizacji niemal ćwierć setki tenisistów i zacięta walka o miejsca na podium jeszcze trwa, a zakończy się najpewniej w czwartek. Już we wtorek długo oczekiwany półfinał Darka Kardasia z Tomkiem Trembickim, ale warto podkreslić kilka wydarzeń z weekendu. W wyśmienitym stylu współgospodarz imprezy Szymon Borowski w meczu otwarcia wyeliminował legendarnego Marcina "Porosza" Poroszewskiego. Porywające, zwycięskie mecze stoczył Andrzej Cegiełka, pokonując najpierw Roberta Laskowskiego, a potem Marcina Rapackiego. Zbiegiem okoliczności kilka wyjątkowo ładnych spotkań zagrali między sobą goście ze Szczytna. Wszystko to jednak przebił mecz Wiesława Jaśkiewicza z Krzysztofem Kawczyńskim (2:6, 7:6, 6:10), bo w zgodnej opinii obserwatorów był to najlepszy pojedynek na Skandzie w tym sezonie, a kto wie, czy nie w ostatniej dekadzie. Kto nie widział, niech żałuje...

Zapadło już jedno ważne rozstrzygnięcie. Medale, dyplomy i pakiety nagrodowe ufundowane przez Szymona trafiły w ręce finalistów pocieszenia. Tym razem, po dwóch finałach z rzędu, wreszcie najlepszy okazał się Paweł Dąbrowski, pokonując 9:2 Stanisława Kuleszę. Na trzecim miejscu w pocieszeniu uplasował się Janusz Bil (Szczytno).

Zapraszamy do zapoznania się z dotychczasowymi wynikami.

Dodano: 21 lipca 2014

Turniej 30-lecia pod patronatem Marszałka Województwa

W 1984 korty Skandy zainaugurowały swoją działalność. Korzystając z lipcowego weekendu, klub postanowił zorganizować jubileuszowy turniej. Inicjatywę wsparł Marszałek Województwa Warmińsko-Mazurskiego Jacek Protas, który objął turniej swoim patronatem oraz ufundował pamiątkowe puchary i upominki. Sobotnie otwarcie uświetnili obecnością Wojciech Włodarczyk - założyciel i pierwszy prezes Skandy oraz Mirosław Umbras - prezes Warmińsko-Mazurskiego Związku Tenisowego.

Rozgrywki turniejowe włączono do cyklu Grand Prix Skandy w grze pojedynczej (szósty turniej), ale rywalizowano tym razem w formule kategorii wiekowych. Taka forma oraz niezwykła okazja zachęciła do udziału prawie czterdziestu graczy, w tym znakomitości ze Szczytna, Dobrego Miasta, Bartoszyc, a nawet Grudziądza. Najliczniej obsadzona okazała się kategoria open, w której wystartowało ostatecznie 19 tenisistów. Od I rundy trwały ciekawe mecze, żeby wymienić np. pojedynek Marka Jędrzejczyka z Maksymilianem Samojłowiczem (wygrana młodszego Maksa) czy rozstawionego z dwójką Tomka Trembickiego z Michałem Głowaczem (sensacyjna porażka Tomka). Również lekko faworyzowany Artur Zientek tym razem nie sprostał Witasowi Daszczukowi, za to Karol Michalak (Grudziądz) po ładnym, wyrównanym meczu pokonał debiutanta Adama Galę. W ćwierćfinałach Witas pokonał Maksa Samojłowicza, Bartek Kowalewski wygrał z Szymonem Borowskim, Przemek Zieliński wyeliminował Karola Michalaka, a w bratobójczym pojedynku Głowaczy Michał pokonał Artura. Półfinały na swoją korzyść rozstrzygnęli Witas (z Bartkiem) i Michał (z Przemkiem), a finał, który stanowił ostatni akcent niedzielnych rozgrywek turniejów głównych, wygrał ostatecznie po pięknym, zmiennym pojedynku Michał Głowacz 3:6, 7:5, 6:2; Witas nie wykorzystał prowadzenia 5:4 w drugim secie i własnego serwisu...

Wieloletnie doświadczenie skandowskie najlepiej wyraziło sie wśród 45-latków, bo w tej kategorii finał, zresztą rzadkiej urody, rozegrali Michał Smoczyński i Tomasz Chaciński, a wygrał Michał 6:2, 6:3. Trzecie miejsce zajęli wspólnie Andrzej Cegiełka (Bartoszyce) i Edward Studziński (Wielbark). Wielkie słowa uznania należy skierować do pana Tomasza Chacińskiego, którego droga do finału naprawdę nie była usłana różami. Dość powiedzieć, że w I rundzie miał za przeciwnika Janusza Bila ze Szczytna, którego zmógł dopiero po dwudniowym pojedynku, a również Edward Studziński w półfinale wysoko zawiesił poprzeczkę. Na wyróżnienie zasługuje też osiagnięcie Andrzeja Cegiełki z I rundy, bo pokonanie Leszka Żbikowskiego na Skandzie to zawsze jest wielki wyczyn. Edwad Studziński po zaciętym meczu wygrał z Jarosławem Krupskim, a Michał Smoczyński wyeliminował Darka Turka.

Wreszcie kategoria powyżej 55 lat, czyli ci gracze, którzy najlepiej pamiętają początki Skandy. I tu od początku był na co popatrzeć. Pierwszych meczy nie przebrnęli rozstawieni, ale niesławy im to nie przynosi, bo rywali mieli z najwyższej półki: Krzysiek Kawczyński przegrał z Markiem Grzeszczukiem, a Stanisław Kulesza z fenomenalnym Mirosławem Badurą (5:7, 7:5, 9:11). A jednak ani Marek, ani Mirek nie tylko nie wygrali turnieju, ale zabrakło dla nich nawet miejsca w finale! Wygrana nie poszła jednak w ręce byle jakie, bo do świeżo upieczonego multimedalisty międzynarodowych sopockich mistrzostw Polski - Ryszarda Jabłońskiego. Jego finałowy przeciwnik, reprezentujący Szczytno Krzysztof Samojłowicz zmuszony był poddać decydujący mecz, ale tłumaczy go drabinka turniejowa - pokonać musiał i budowniczego kortów Lecha Jurczyka, i Wiesława Jaśkiewicza, i w półfinale Marka Grzeszczuka. Uczciwie trzeba przyznać, że równie kolczasta była droga Ryszarda: Zbyszek Wojciechowski, Grzegorz Senderowski, Mirosław Badura, no ale on miał podręcznik Brada Gilberta...

Pełne wyniki zostaną podane po dokończeniu turnieju pocieszenia, którego nie udało się w niedzielę dokończyć. W finale jest już nie kto inny, jak sam Wiesław Jaśkiewicz, który m.in. zmiótł bezdyskusyjnie z kortu Mariusza Wróbla, nie oddając mu nawet punktu!

Pogoda utrudniła życie zawodnikom, bo w sobotę z powodu deszczu udało się rozegrać tylko małą część gier. Rywalizacja była intensywnie kontynuowana w niedzielę, w niedziele odbył się także grill, a goście i zawodnicy wspominali z nostalgią początki klubu. Puchary, ufundowane przez Marszałka Województwa, wręczył najlepszym Wojtek Włodarczyk, którego powrót do zdrowia cieszy całe środowisko tenisowe Olsztyna. Zwycięzcy kategorii otrzymali też dodatkowy upominek - zaproszenie do słynnego podpasymskiego domku Witka Mocarskiego!

A już w sobotę 19 lipca o godzinie 9 - kolejny turniej singlowego Grand Prix, tym razem o nagrody Szymona. Dobra zabawa gwarantowana!

Dodano: 14 lipca 2014

Triumf Szymona i Witasa

Tym razem słońca było aż za wiele, ale wspaniała atmosfera i tak towarzyszyła kolejnemu turniejowi deblowemu. Jeśli do tego dodać tenis na wysokim poziomie i świetny sponsoring, który zapewniła firma Ekspert Joanna Urban, specjalizująca się w usługach księgowych i informatycznych, to piąty Grand Prix Skandy w grze podwójnej na pewno zapisać należy wśród udanych imprez.

Wspomniany wysoki poziom zapewnili przede wszystkim panowie Witas Daszczuk i Szymon Borowski, którzy w wielkim stylu rozstrzygnęli rywalizację na swoją korzyść. Właściwie wszystkie mecze wygrywali zdecydowanie, seta ne stracili, chociaż finał przeciwko braciom Rafałowi i Robertowi Urbanom (zbieżność nazwisk ze sponsorem ...nieprzypadkowa) mógł się podobać (wygrana Szymona i Witasa 6:1, 6:2). Liczni fani Wiesława Jaśkiewicza musieli tym razem przełknąć gorzką pigułkę, bo w końcu to właśnie jego, tym bardziej, że wspartego samym Przemysławem Sobiechem, stawiano w rzędzie głównych faworytów. I rzeczywiście, od pary tej klasy można wymagać więcej, niż dwie wysokie porażki i dwa wymęczone zwycięstwa, w tym jedno z parą mieszaną. Na pochwałę zasługują natomiast Darek Kardaś i Michał Smoczyński, którzy kolejnym miejscem w najlepszej czwórce potwierdzili równą dyspozycję, chociaż w półfinale znaleźli pogromców w osobach braci Urban. Interesujący mecz o piąte miejsce stoczyli natomiast Bohdan Bieniek i Krzysztof Branecki, pokonując turniejową "dwójkę" Roberta Laskowskiego i Sandrę Boraczyńską 6:4, 5:7, 14:12.

Szymon Borowski, ubiegłoroczny zwycięzca cyklu, umocnił się na pozycji lidera deblowego Grand Prix. Wyprzedza Roberta Laskowskiego i Witasa Daszczuka, Wiesław Jaśkiewicz dzieli piąte-szóste miejsce z panem Tomaszem Chacińskim.

W sobotę 12 lipca po raz pierwszy w tym sezonie rywalizacja toczyć sie będzie w kategoriach wiekowych - powyżej 55 lat, powyżej 45 lat i open. Okazja jest szczególna, gdyż będzie to turniej 30-lecia klubu, objęty patronatem Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego Jacka Protasa. Udział zapowiedzieli m.in. faworyci poszczególnych kategorii, jak Artur Zientek (open), Andrzej Cegiełka (45 lat), Wiesław Jaśkiewicz (55 lat). Zmierz się z nimi!

Dodano: 9 lipca 2014

Kominki Dovre rozstrzygnięte!

Tym razem deszcz okazał się jeszcze trudniejszym przeciwnikiem niż tydzień temu, ale ostatecznie w czwartkowy wieczór udało się dokończyć piąty turniej singlowego Grand Prix Skandy, czyli trzecią już edycję popularnego turnieju o nagrody firmy Kominki Dovre. Tym razem statuetkę woła piżmowego zdobył Przemysław Zieliński, który w finale pokonał po dramatycznym meczu Dariusza Kardasia 1:6, 6:2, 6:4. Trzecie miejsce zajął pan Szymon Borowski, pokonawszy w porywającym stylu Arka Tuzika z Lidzbarka Warmińskiego. W interesującym finale turnieju pocieszenia Tomek Trembicki wygrał z Pawłem Dąbrowskim.

Wiecej szczegółów niebawem, a tymczasem zapraszamy na kolejny turniej. W sobotę 5 lipca o godzinie 9 do rywalizacji powracają debliści, którym tym razem przyjdzie walczyć o nagrody firmy EKSPERT - Kompleksowe usługi księgowe i informatyczne Joanna Urban.

Dodano: 3 lipca 2014

Deszczowe Treeneo

Niepewna pogoda, częstująca tenisistów przelotnymi deszczami i wiatrem, daremnie próbowała storpedować kolejny turniej Grand Prix Skandy w grze pojedynczej o Puchar Treeneo.com. Nagrodą dla wytrwałych uczestników była nie tylko możliwość gry w tenisa na wysokim poziomie, ale i towarzysząca impreza kulinarna (podziękowania dla Revolver Rock Cafe!) oraz cenne nagrody, losowane wśród wszystkich startujących. Los okazał się obiektywny, bo np. cztery rakiety trafiły do rąk solidnych graczy, z pewnością zdolnych do zdobycia ich także w walce sportowej - Przemka Centkowskiego, Michała Smoczyńskiego, Szymona Borowskiego i Piotra Rutkowskiego.

Skoro o sportowej stronie turnieju mowa... Zwycięzcę Przemka Centkowskiego czekała trudna droga, ujeżona rywalami tej rangi, co zeszłoroczny mistrz Grand Prix pan Tomasz Chaciński, zawsze groźni Szymon Borowski i Artur Głowacz oraz dwa czołowe "numerki" turnieju - jedynka Witas Daszczuk i (w finale) dwójka Michał Smoczyński. A jednak dzielny zawodnik nie załamał się i pokonał ich wszystkich, tracąc w drodze po tytuł zaledwie jednego seta. Marszruta do finału Michała Smoczyńskiego nie była wiele łatwiejsza, ale kiedy przebrnął już - w pierwszym pojedynku! - najtrudniejszą przeszkodę w osobie Wiesława Jaśkiewicza (mimo iż ten prowadził w pierwszej partii 5:3 lub według innych relacji 5:0), nabrał tyle pewności, że zrewanżował się Piotrowi Łagunie za niedawne mistrzostwa uniwersyteckie, a potem pokonał jeszcze drugiego zwycięzcę debla z zeszłego tygodnia, Karola Lesińskiego. W finale Michał nie sprostał wprawdzie Przemkowi i przegrał 1:6, 1:6, ale obiektywnie trzeba zaznaczyć, że akurat wygrane przez niego oba gemy należały do najpiękniejszych w niedzielnym pojedynku. Trzecie miejsce przypadło ostatecznie Karolowi Lesińskiemu, któremu Artur Głowacz (Dobre Miasto) oddał mecz walkowerem.

Wyróżnić z pewnością warto jeszcze kilku graczy. Józek Matel wyeliminował rozstawionego z "czwórką" przedstawiciela firmy sponsorskiej, Tomka Trembickiego, po bardzo interesującym meczu. W ćwierćfinale był też Paweł Dąbrowski po efektownych wygranych nad Jarosławem Krymskim i Andrzejem Łaszukiem, ale niestety z nieznanych przyczyn nie stawił się na dokończenie swojego meczu w niedzielny poranek. W spotkaniu starych znajomych Stanisław Kulesza pokonał Zbyszka Wojciechowskiego, a Pawłowi Dowgwiłłowiczowi kontynuacji serii udanych startów na Skandzie stanęła na przeszkodzie kontuzja barku, która zmusiła go do skreczowania pojedynku z Piotrkiem Łaguną. Dobrze, choć pechowo grali młodszy Tomek Trembicki i Zbyszek Gregorkiewicz.

Bartek Kowalewski, który uległ w pierwszej rundzie Witasowi Daszczukowi, triumfował w turnieju pocieszenia, pokonując w decydującym spotkaniu Tomasza Chacińskiego. Ten ostatni, co godne podkreślenia, zdołał pokonać wcześniej Tomka Trembickiego. Ozdobą pocieszenia był bez wątpienia ćwierćfinał Tomka Trembickiego i Wiesława Jaśkiewicza, rozstrzygnięty dopiero w tie-breaku na korzyść Tomka. Co ciekawe, crème de la crème tego nieprzeciętnego widowiska, czyli właśnie sam tie-break, został na prośby publiczności przeniesiony na niedzielę jako jedna z głównych atrakcji.

Udany turniej Treeneo.com sprawił wiele radości, ale to nie koniec atrakcji - już w sobotę 28 czerwca o godzinie 9 po raz trzeci Skanda będzie gościć uczestników zmagań o nagrody firmy Kominki Dovre (piąty turniej Grand Prix Skandy w grze pojedynczej). Zapraszamy!

Dodano: 23 czerwca 2014

Turniej 30-lecia objęty patronatem Marszała Województwa Warmińsko-Mazurskiego

Z przyjemnością informujemy, że lipcowy turniej 30-lecia Skandy, który będzie zarazem szóstą imprezą cyklu Grand Prix Skandy w grze pojedynczej, został objęty patronatem Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego Jacka Protasa. Na singlowe zmagania w kategoriach open, powyżej 45 lat i powyżej 55 lat zapraszamy 12 lipca!

Nastąpiła też zmiana w harmonogramie imprez deblowych. Turniej deblowy 5 lipca sponsorować będzie firma EKSPERT - kompleksowe usługi księgowe i informatyczne Joanna Urban, a 26 lipca walczyć będziemy o nagrody Prezesa MPEC.

Dodano: 23 czerwca 2014

Weekend z turniejem Treeneo wsparty przez Revolver Rock Cafe

W sobotę 21 czerwca tenisiści uczestniczący w zmaganiach o Puchar Treeneo.com mogą liczyć na poczęstunek ufundowany przez Revolver Rock Cafe. Znany olsztyński pub (ul. Lelewela) zaprasza już do siebie także po tenisowych zmaganiach, a dla bacznych kibiców Mundialu ma ofertę specjalną - strzelona bramka oznacza kolejkę drinków dla obecnych!

Dodano: 20 czerwca 2014

Wygrana Piotra Łaguny i Karola Lesińskiego

Czwarte zmagania Grand Prix deblistów - o nagrody Prezesa MPEC - padły łupem młodych zawodników Piotra Łaguny i Karola Lesińskiego. Ponownie rywalizowano w początkowej fazie turnieju w dwóch grupach systemem "każdy z każdym", i ponownie rywalizacja grupowa przyniosła szereg interesujących spotkań. Sensacyjną formę wykazywał zwłaszcza rodzinny debel Patryk i Stanisław Rusakowie, chociaż panowie musieli uznać minimalną przewagę w grupie Przemysława Cantkowskiego i Tomasza Trembickiego oraz doświadczonych, rozstawionych z "dwójką" Marka Jędrzejczyka i Tomasza Chacińskiego. Z drugiej grupy, obok późniejszych zwycięzców, wyszli jeszcze Szymon Borowski i Przemysław Zieliński, ale do końca o awans walczyli fenomenalny Mirosław Badura z Markiem Grzeszczukiem i bez wątpienia ich gra zasłużyła na najwyższe słowa uznania. W półfinałach Piotr i Karol pokonali panów Marka i Tomasza po wyrównanym meczu, w którym o końcowym rezultacie decydowała jedna czy dwie piłki, a Przemek i Tomek wygrali z Szymonem i drugim Przemkiem w trzech setach. Finał zakończył się wygraną Karola Lesińskiego i Piotra Łaguny 6:4, 7:5, co podtrzymało serię udanych występów Tomka Trembickiego (drugi finał na Skandzie z rzędu), a przerwało passę wygranych Przemka Centkowskiego; po raz kolejny potwierdziła się deblowa maksyma, że w pojedynkę meczu Tomek Trembicki nie wygra, to potrafi tylko Wiesław J. Stojący na niezwykłym poziomie mecz o miejsce piąte wygrali Rusakowie, pozwalając zdobyć Mirkowi i Markowi po cztery gemy w secie.

Turniej wywrócił do gory nogami klasyfikację deblowego Grand Prix. Na pierwsze miejsce zasłużenie wysunął się pan Szymon Borowski (128 pkt.), wyprzedzając nieobecnego Roberta Laskowskiego (122 pkt.). Kolejne miejsca zajmują Przemek Centkowski (116 pkt.), Tomek Chaciński (108 pkt.), Przemek Zieliński (100 pkt.) i Witas Daszczuk (88 pkt.). Główny faworyt do zwycięstwa Wiesław Jaśkiewicz jest aktualnie dziewiąty.

A już w sobotę 21 czerwca o godzinie 9 - kolejne zmagania Grand Prix singlistów w drugim turnieju o Puchar Treeneo.com. Zapraszamy! Tymczasem w naszej galerii - zdjęcia z kilku ostatnich imprez!

Dodano: 16 czerwca 2014

W fotelu ABEA zasiadł Witas

W weekend po raz trzeci rywalizowano o punkty do klasyfikacji Grand Prix Skandy w grze pojedynczej. Tym razem tenisistów hojnie nagradzała firma ABEA Meble Biurowe, a tradycyjny fotel zwycięzcy przypadł Witasowi Daszczukowi. Witas, rozstawiony z jedynką, przebrnął przez turniej bez straty seta, a w finale pokonał Tomasza Trembickiego (ojca) 6:4, 6:1. W interesujacych półfinałach Krzysztof Kawczyński uległ Witasowi Daszczukowi 2:6, 2:6, natomiast pan Tomasz Chaciński niespodziewanie urwał seta Tomkowi Trembickiemu, ulegając dopiero 6:2, 4:6, 5:10. Krzysztof Kawczyński osiągnął półfinał po wygranych nad dwoma doświadczonymi graczami ze Skandy - fenomenalnym Mirosławem Badurą i Jackiem Lemanem. Doskonały, godny toczonego równolegle turnieju French Open mecz rozegrali też główny sponsor Robert Pierzycki i jego wielokrotny sparingowy partner, Leszek Żbikowski - wygrał ten pierwszy 6:3, 7:6. Jak zawsze brylował Andrzej Cegiełka, który tym razem zadowolił się ćwierćfinałem, ale po drodze odnotował m.in. wartościowe zwycięstwo nad Tomaszem Trembickim (synem).

W finale turnieju pocieszenia Jacek Leman pokonał Mirka Badurę 9:6, zaś trzecim miejscem podzielili się dobrze dysponowani Grzegorz Senderowski i Stanisław Kulesza. Z całości turnieju pozostaje jedynie nutka żalu, że zabrakło w drabince elektryzującego kibiców nazwiska Wiesława Jaśkiewicza. Wiadomo, że wznowił treningi także arcymistrz Marek Adamowski, którego udziału w turniejach wiele osób nie może się już doczekać.

W klasyfikacji Grand Prix Skandy w grze pojedynczej na (nomen omen) fotelu lidera umocnił się Witas Daszczuk, drugi jest Tomasz Trembicki.

W sobotę 14 czerwca o godzinie 9 na Skandzie rozpoczyna sie kolejny turniej - czwarta odsłona deblowego Grand Prix o nagrody Prezesa MPEC. Zapraszamy!

Dodano: 11 czerwca 2014

Monika i Przemek wygrali turniej Treeneo.com

Towarzyska rywalizacja o nagrody ufundowane przez Treeneo.com miała dwoje triumfatorów, rywalizowano bowiem i wśród panów, i wśród pań. Finał turnieju pań wygrała stała bywalczyni naszych kortów Monika Tarach, która pokonała w finale Iwonę Zaworską 6:4, 7:5, a kolejne miejsca zajęły Małgorzata Pieczkowska-Kalinowska i Alina Kolendo. W finale panów Przemysław Centkowski pokonał Pawła Dowgwiłłowicza 6:1, 6:2. Trzeci był Witas Daszczuk, czwarty - Arkadiusz Tuzik, sensacyjny pogromca Wiesława Jaśkiewicza.

Szersza relacja wkrótce, a tymczasem zapraszamy do zapoznania się z pełnymi wynikami pań i panów oraz galerią zdjęć turniejowych.

Dodano: 4 czerwca 2014

Triumf Krzysztofa Kawczyńskiego i Przemysława Centkowskiego

Trzeci turniej deblowego Grand Prix o nagrody Prezesa MPEC odbywał się w dużym upale, ale nie przeszkadzało to w pięknych wymianach na najwyższym poziomie. Gra toczyła się początkowo w dwóch grupach, by po seriach meczy systemem "każdy z każdym" wyłonić półfinalistów. W pierwszym półfinale Darek Kardaś i Michał Smoczyński pokonali leworęczny duet - Rafała Urbana i Wiesława Solucha 7:6, 6:3, a drugi półfinał rozegrali Przemysław Centkowski i Krzysztof Kawczyński przeciwko Pawłowi Dowgwiłłowiczowi i Robertowi Laskowskiemu, wygrywając 6:2, 6:0. Finał okazał się bardziej zacięty, przynosząc ostatecznie triumf Przemkowi i Krzyśkowi 6:3, 6:7, 10:8.

Jednak szczególne emocje wzbudził mecz o piąte miejsce, w którym zmierzyli się fenomenalny Mirosław Badura i Marek Grzeszczuk oraz najlepiej zgrany duet turnieju - panowie Tomasz Chaciński i Szymon Borowski. Mecz zgromadził wielu obserwatorów, którzy z zapartym tchem śledzili przebieg wydarzeń na korcie. Poziom spotkania był doskonałym nawiązaniem do rozpoczynajacego się turnieju wielkoszlemowego w Paryżu (pozdrowienia dla Witka Mocarskiego!), a wygraną 7:5, 6:1 cieszyli się ostatecznie Szymon z Tomaszem, zasłużenie zgarniając po 28 punktów.

Samodzielnym liderem klasyfikacji deblowej został Robert Laskowski (122 punkty), który wyprzedza Szymona Borowskiego (92) i Witasa Daszczuka (88).

W sobotę 31 maja o godzinie 9 Skanda zaprasza na towarzyski turniej dla pań i panów w grze pojedynczej. Patronem turnieju jest znana już bywalcom kortów firma Treeneo.com.

Dodano: 26 maja 2014

Z ostatniej chwili - wolny termin 31 maja z turniejem Treeneo.com

Po przykrej informacji o odwołaniu Mazury Lady Cup mamy wiadomość dużo lepszą! Wolny termin 31 maja-1 czerwca wypełni dodatkowa impreza, którą sponsoruje niezawodne Treeneo.com. Z uwagi na wcześniej zaproponowany harmonogram Grand Prix turniej będzie miał charakter towarzyski, ale atrakcji nie zabraknie z pewnością, a atmosferze sprzyjać będzie też z pewnością dobór konkurencji: mając świadomość oczekiwań Tenisistek, rywalizacja będzie toczyć się zarówno w grze pojedynczej pań, jak i panów. Więcej szczegółów niebawem, ale już dzisiaj zapraszamy do udziału.

Dodano: 19 maja 2014

Dariusz Kardaś znów zwycięski!

W ostatni weekend nie sprawdziły sie niepokojące prognozy pogodowe i kibice mogli śledzić zmagania w kolejnym singlowym Grand Prix - o nagrody firmy Witold Jacek Serafin Konstrukcje Drewniana. Wprawdzie nad Skandą raz po raz przetaczała się burza, ale była to burza oklasków po kolejnej niepowtarzalnej akcji Wiesława Jaśkiewicza. Nie był to jednak jedyny bohater turnieju, bowiem w efektowny sposób otworzył swój tegoroczny sezon na Skandzie słynny Dariusz Kardaś, który ostatecznie okazał się triumfatorem. Doświadczonemu zawodnikowi wygraną ułatwiła hekatomba faworytów, bowiem pierwszej rundy nie przebrnął żaden z czterech rozstawionych! Paradoksalnie najmniejszą niespodzianką była porażka lidera rozstawienia Tomka Trembickiego - jemu los przydzielił właśnie wspomnianego Wiesława - ale już przegrane Artura Zientka (turniejowej "dwójki") z Tomaszem Chacińskim czy Józka Matela z Andrzejem Cegiełką śmiało można zaliczyć do kategorii sensacji. Rozstawiony z trójką pan Marek Jędrzejczyk uległ po zaciętej walce 1:6, 1:6 Robertowi Popławskiemu z Gołdapi.

Na duże słowa uznania zapracowali też pozostali ćwierćfinaliści - Zbyszek Wojciechowski i Marcin Rapacki - zgłaszając akces do walki o najwyższe lokaty w Grand Prix 2014. W półfinałach Darek Kardaś pokonał Pawła Dowgwiłłowicza 6:3, 6:2, a Tomasz Chaciński Andrzeja Cegiełkę 6:2, 6:2. O wyniku niedzielnego finału przesądziło szczęśliwe zagranie po siatce Darka, który uzyskanej przewagi nad Tomaszem już nie oddał i wygrał 6:1, 6:3. W interesującym pojedynku o najniższy stopień podium Paweł Dowgwiłłowicz obronił piłkę meczową i wydarł tym samym wygraną Andrzejowi Cegiełce 6:3, 5:7, 11:9.

Champion's corner. Wiesław błyszczał przez większość część turnieju. W 1/16 finału efektownie pokonał Tomira Witkowskiego, po czym stoczył wspomniany mecz z Tomkiem Trembickim, wygrywając 7:6, 7:6, ale przez cały czas utrzymując swobodną kontrolę nad przebiegiem zdarzeń na korcie. Również ćwierćfinał z Pawłem Dowgwiłowiczem przebiegał pod dyktando Wiesława, ktory ostatecznie jednak uzyskawszy satysfakcjonującą przewagę poddał mecz i dał szansę koledze na dalszą walkę w turnieju.

Turniej pocieszenia wygrał Tomek Trembicki, który w finale, podobnie jak przed dwoma tygodniami, pokonał Artura Zientka. Trzeci był Darek Turek.

Klasyfikacja Grand Prix Skandy w grze pojedynczej ma w tej chwili dwóch liderów - Darka Kardasia i Witasa Daszczuka. Wymieniany jako faworyt do końcowego triumfu Artur Zientek awansował już do pierwszej dziesiątki.

W najbliższą sobotę 24 maja o godzinie 9 już po raz trzeci spotkają się debliści w kolejnym turnieju Grand Prix o nagrody Prezesa MPEC. Zapraszamy!

Dodano: 19 maja 2014

Turniej Mazury Lady Cup odwołany!

Mamy niedobrą informację dla naszych grających Pań. Niestety, po rezygnacji zewnętrznego organizatora, korty Skandy nie będą gościć tenisistek w turnieju Mazury Lady Cup w weekend 31 maja-1 czerwca. Nie znamy nowej lokalizacji i terminu imprezy. W tej sytuacji będziemy czynić starania o zorganizowanie innego turnieju w tym samym czasie, niewykluczone są zatem małe zmiany w harmonogramie.

Dodano: 14 maja 2014

Czwarte miejsce deblistów Wiesława i Mirosława

Debliści mają za sobą już drugi tegoroczny turniej Grand Prix, tym razem o nagrody Prezesa MPEC. Rywalizacja toczyła się tym razem systemem "każdy z każdym". Turniej wygrali tym razem Szymon Borowski i Przemysław Zieliński, którzy w decydującym o zwycięstwie starciu pokonali Witasa Daszczuka i Roberta Laskowskiego 6:2, 1:6, 10:4. Trzecie miejsce przypadło wybornym w sobotę panom Tomaszowi Chacińskiemu i Markowi Jędrzejczykowi, po ich pechowych porażkach z parami sklasyfikowanymi wyżej. Jednak nawet grę tej tak doświadczonej pary przyćmili kompletnie Wiesław Jaśkiewicz i Mirosław Badura, bezdyskusyjnie najpiękniej grający duet całego turnieju. Tylu piłek po prostu wyczarowanych, prawdziwych dzieł sztuki, podręcznikowych wzorcow dla tenisowej młodzieży, ile przeciwnikom zaserwowali Wiesław z Mirkiem dawno na Skandzie nie widziano. Dość powiedzieć, że znaną przecież parę Przemysław Centkowski/Sławomir Osiński odprawili bez straty gema.

Witas i Robert utrzymali wspólnie prowadzenie w klasyfikacji deblowego Grand Prix. W sobotę 17 maja o kolejne punkty mogą za to wzbogacić się singliści - o godzinie 9 początek II turnieju Grand Prix Skandy o nagrody firmy Witold Jacek Serafin Konstrukcje Drewniane. Zapraszamy!

Dodano: 12 maja 2014

I Puchar Treeneo.com

Na starcie 3-majowego turnieju o nagrody Treeneo.com Tomka Trembickiego stanęło dwudziestu graczy. Podobnie jak dwa dni wcześniej, po końcowy sukces sięgnął Witas Daszczuk, który w finale pokonał Michała Smoczyńskiego 6:3, 6:3, ale szczególnie wiele pracy kosztował go pojedynek pierwszej rundy z Szymonem Borowskim (2:6, 6:2, 10:7). Michał z kolei w drodze do finału wyeliminował m.in. takich graczy, jak Marek Jędrzejczyk czy Janusz Bil, a w półfinale pokonał jednego z trzech reprezentantów Sochaczewa, Bartosza Olszewskiego. Trzecie miejsce zajął Przemysław Zieliński. W ćwierćfinale zameldowali się dwaj Tomaszowie Trembiccy, ojciec (i główny sponsor) i syn; pierwszy pokonał samego Artura Zientka, a drugi - Darka Turka!

W turnieju pocieszenia od zwycięstwa do zwycięstwa kroczył pan Marek Jędrzejczyk. Jego pojedynek z Jarosławem Krymskim, turniejowym debiutantem, uznano zgodnie za mecz turnieju, a potem było jeszcze lepiej - w pokonanym polu Marek pozostawił dwóch pozostałych sochaczewian - Przemysława Zatorskiego (9:5) i w finale Jakuba Załuskiego (9:8). Do udanych zaliczą turniej z pewnością także popularni skandowcy Irek Górski i Leszek Żbikowski, odpowiednio półfinalista i ćwierćfinalista pocieszenia.

Mimo chłodnej aury turniejowi towarzyszyła miła atmosfera, a pula nagrodowa okazała się wyjątkowo szeroka. Jeszcze raz wielkie podziękowania dla Treeneo.com! Szkoda tylko, że zabrakło kilku tuzów olsztyńskiego tenisa, bo pojedynki z udziałem np. Wiesława Jaśkiewicza byłyby okrasą każdej znaczącej imprezy. Zapraszamy na kolejne turnieje, a tymczasem - do galerii zdjęć.

Dodano: 6 maja 2014

Puchar Wiesława

Ciekawym, ale i nierównym poziomem uraczyli w pierwszym turnieju skandowskiego sezonu - o deblowy Puchar Wiesława - liczni gracze. Głód tenisowej rywalizacji u progu nowego roku przyciągnął na zawody aż czternaście par, w tym trzy braterskie. I chociaż jak już informowaliśmy, tytuł przypadł ostatecznie zawodnikom wracającym do wysokiego poziomu po perypetiach zdrowotnych, Witasowi Daszczukowi i Robertowi Laskowskiemu, to przede wszystkim zwracała uwagę absolutnie bezbłędna gra pary wicemistrzowskiej, w składzie ktorej znalazł się fundator pucharów, Wiesław Jaśkiewicz. Wiesław stworzył duet z Michałem Boraczyńskim i nie po raz pierwszy przyszło mu nadrabiać słabszą grę partnera, niemniej jednak odnosili oni bezdyskusyjne zwycięstwa, wprawdzie grzecznościowo pozwalając urwać przeciwnikom sety, ale faktycznie przez chwilę nawet nie czując zagrożenia. Dopiero seria szczęśliwych zagrań rywali w finale zastopowała ich i przyniosła Witasowi i Robertowi nieznaczną wygraną 6:2, 6:2. Cóż, sport często bywa niesprawiedliwy...

Trzecie miejsce zajęli doświadczeni Wiesław Soluch i Ryszard Jabłoński. Czwarte miejsce przypadło braciom Rafałowi i Darkowi Smoczyńskim. W finale turnieju pocieszenia zmierzyć się mieli Szymon Borowski i Przemysław Zieliński z Markiem Jędrzejczykiem i Tomaszem Chacińskim, niestety do meczu tego nie doszło. Warto dodać, że finaliści pocieszenia byli rozstawieni w turnieju głównym z uwagi na zeszłoroczny ranking, ale nie zdołali przebrnąć przez swoje pierwsze pojedynki. Bardzo dobry powrót po kilkuletniej przerwie odnotowała para braci Urban, wskazywana przez samego Wiesława Jaśkiewicza do czołowych lokat deblowych, która dotarła aż do półfinału turnieju pocieszenia. Z kolei ćwierćfinał turnieju głównego osiągnęli Jacek Tomalik z Andrzejem Czapiewskim, a ćwierćfinał turnieju pocieszenia - fenomenalny Mirosław Badura, tym razem silnie wspierany przez Witka Mocarskiego.

Triumfalnie wzniesiony przez Wiesława Puchar Wiesława jest zapowiedzią znakomitego sezonu deblowego na Skandzie. Przypominamy, że możliwe jest uruchomienie ligi deblowej na naszych kortach - zgłoszenia przyjmuje Robert Urban (tel. 607 244 644). Już w sobotę 10 maja o godzinie 9 kolejna okazja na deblowe punkty - II Grand Prix Skandy w grze podwójnej, tym razem o nagrody Prezesa MPEC.

Dodano: 6 maja 2014

Pierwsze tytuły dla Witasa i Roberta

Majówka na Skandzie wzbogaciła przede wszystkim konto Witasa Daszczuka, który wygrał i grę podwójną - w parze z Robertem Laskowskim, i grę pojedynczą (I Puchar Treeneo.com). Więcej szczegółów niebawem...

Dodano: 4 maja 2014

Inauguracja turniejowa - już jutro!

1 maja o godzinie 9 rusza cykl turniejowy na Skandzie! Jako pierwsi do walki przystąpią debliści, którzy zmierzą się w turnieju o puchary ufundowane przez Wiesława Jaśkiewicza. Będzie to jednocześnie pierwszy (z dziewięciu) turniej deblowego cyklu Grand Prix Skandy. Do niewątpliwych faworytów zaliczyć należy samego fundatora, któremu, jak podają nieoficjalne źródła, partnerować ma dr Michał Boraczyński.

W sobotę 3 maja, także o godzinie 9, rozpocznie się z kolei pierwszy turniej w grze pojedynczej. Bywalcy Skandy walczyć będą o puchary i nagrody Treeneo.com, ufundowane przez Tomasza Trembickiego. Ostre treningi z ostatnich dni każą upatrywać potencjalnych zwycięzców m.in. w Leszku Żbikowskim i Arturze Zientku, ale szans nie odbieramy nikomu. Zapraszamy do gry!

Dodano: 30 kwietnia 2014

Harmonogram turniejowy 2014

Jako prezent świąteczny tym razem od Skandy - harmonogram turniejowy 2014. Coś dla siebie znajdą i singliści, i debliści, i miłośnicy gry mieszanej, a także panie. W cyklu gry pojedynczej walczyć będziemy o udział w ośmioosobowym Masters, a deblistów czeka aż dziewięć turniejów. Jeszcze raz dziękujemy wszystkim naszym sponsorom, a kolejnych nieustannie zapraszamy do współpracy!

Dodano: 20 kwietnia 2014

MPEC sponsorem turniejów deblowych!

Uwaga debliści! Większość turniejów deblowych sezonu 2014 na Skandzie zyskała nowego, potężnego sponsora! Naszych tenisistów postanowił wesprzeć MPEC Olsztyn. Szykujcie formę!

Dodano: 8 kwietnia 2014

Za pięć dwunasta...

Z przyjemnością ogłaszamy, że rozegrano już na Skandzie pierwsze gemy w sezonie 2014. Kiedy tylko pogoda ustabilizuje się na dobre, ruszy regularny wynajem kortów - wyglądaj zatem za okno i nie zapominaj o przygotowaniu fizycznym, żeby mieć kolejny udany rok tenisowy!

Kończymy też już powoli przygotowanie harmonogramu rozgrywek. Mocny odzew ze strony środowiska tenisowego i pozatenisowego sprawił, że turniejów nie zabraknie. Już dzisiaj możemy zaprosić na cykl turniejów o Puchar Treeneo.com, firmowany przez niezawodnego Tomka Trembickiego. Będziemy też mogli walczyć m.in. o nagrody ABEA Meble Biurowe, Kominków Dovre, Sparrow Renovation Ltd. i innych sponsorów. Wszystkim serdecznie dziękujemy! Szczegóły będą podawane na stronie na bieżąco, a cały harmonogram spodziewany jest w połowie kwietnia.

Tymczasem dwie oferty, z którymi warto się zapoznać. Znani od lat debliści Robert i Rafał Urbanowie uruchamiają w tym roku na Skandzie ligę deblową, a szczegóły można poznać na stronie internetowej albo bezpośrednio u Roberta (tel. 607 244 644). Jeżeli będzie zainteresowanie z Państwa strony, rozpocznie też po przerwie działalność szkółka tenisowa dla dzieci. Informacji w sprawie szkółki udziela Wiesław Jaśkiewicz (tel. 606 181 336).

Jednocześnie prosimy o zmiany w swoich książkach telefonicznych. W związku z wyjazdem zagranicznym prezesa Andrzeja Lasoty w sprawach Skandy nie będzie aktywny telefon 600 353 378. Prosimy o kontakt pod numerem stacjonarnym (89) 533-02-15.

Dodano: 7 kwietnia 2014

Sezon 2014 coraz bliżej

mikst

Wiosenna aura, która wcześnie zawitała na Warmię, zachęca do ruchu i przypomina o nadchodzącym sezonie tenisowym. Wprawdzie weekend przyniósł załamanie pogody, ale mamy nadzieję, że jest to chwilowa zmiana i wkrótce będzie można rozpocząć prace przygotowawcze na kortach. Niebawem nowe informacje!

Niestety, niespodziewane trudności organizacyjne sprawiły, że na harmonogram turniejowy przyjdzie jeszcze trochę poczekać. Zapraszamy do współpracy wszystkich chętnych sponsorów i fundatorów nagród. Wiadomo jednak, że na otwarcie sezonu debliści zawalczą o puchary ufundowane przez samego Wiesława Jaśkiewicza, skądinąd głównego faworyta do zwycięstw w nowym sezonie. Nie zabraknie w 2014 turniejów mikstowych, z czego z pewnością cieszy się zeszłoroczna para mistrzowska gry mieszanej - Sandra Boraczyńska i Marek Jędrzejczyk.

Tymczasem w oczekiwaniu na odbicie pierwszych piłek na Skandzie w 2014 - przypomnijmy sobie wydarzenia minionego lata...

Dodano: 16 marca 2014

Archiwum aktualności z roku 2013
Archiwum aktualności z roku 2012
Archiwum aktualności z roku 2011
Archiwum aktualności z roku 2010

Archiwum aktualności z roku 2009

 

Cennik 2022
20 zł za godzinę - niedziele i święta
30 zł za godzinę - dni powszednie i soboty
20 zł za godzinę - członkowie klubu
Pełny cennik
 
Facebook

Ranking Grand Prix Skandy
na koniec sezonu 2022
(gra pojedyncza)
1.
Bartosz Kowalewski
240
2.
Przemysław Zieliński
210
3.
Jakub Piotrowski

152

4.
Jakub Chodkowski
96
5.
Andrzej Cegiełka
92
6.
Jakub Izdebski
78
7.
Marcin Podliński
58
8.
Anna Wojewoda
52
Dariusz Kardaś
52
  Wojciech Wietrzykowski
52
 
Ranking Grand Prix Skandy
na koniec sezonu 2022
(gra podwójna)
1.
Przemysław Zieliński
128
2.
Dariusz Turek
124
3.
Jakub Chodkowski
116
Janusz Chodkowski
116
5.
Wania Olejnik
96
Olivier Wróbel
96
Rankingi TKKF Skanda
 
Tenis na Warmii i Mazurach
Skandę wspierają:
MPEC Olsztyn
DABRO Geodezja
Centrum Tenisa Ziemnego Mariusz Wróbel
ABEA Meble Biurowe
PHU Kasia
JML Joanna i Marcin Podlińscy
Pan Marcin
Hurtownia MADA
Jakub Izdebski
Ekspert Usługi Księgowe i Informatyczne Joanna Urban
Gabinet Weterynaryjny Janusza Bila
Auto Salon Mazurek
Pertuś Wypożyczalnia Sprzętu Budowlanego i Ogrodniczego
Gabinet Stomatologiczny Stomak Krystyna i Artur Marczyńscy
Markol Grawer
Usługi Remontowo-Budowlane Łukasz Rusinek

Aktualności | Turnieje | Cennik | Galeria | Skanda | Dojazd | Kontakt

TKKF Skanda
10-457 OLSZTYN - ul. Wyszyńskiego 12A
089 533 02 15 -
kortyskanda@gmail.com